wtorek, 5 lipca 2022

Unwritten

 Ta piosenka ma w sobie coś niesamowicie optymistycznego. Kiedy ją słyszę mam ochotę tańczyć do jej melodii na ciepłym, letnim deszczu, nie przejmując się zupełnie niczym, nieprzyzwoicie beztroska.

Słowa też do tego zachęcają. Mówią o tym, że nie można „całego życia przesiedzieć na kanapie z pilotem w ręce” i spasionym kotem na kolanach. Trzeba się odważyć i próbować różnych rzeczy, od czasu do czasu zrobić coś niesztampowego i nieprzewidywalnego. Tak, by kiedyś było o czym opowiadać wnukom.

Prawda, że dzięki takim piosenkom żyć się chce?

*Unwritten

piątek, 1 lipca 2022

Is this love?

 Wyjątki potwierdzają regułę. A jak doszłam do tego „odkrywczego” wniosku? Nie, wcale nie dzięki lekcjom ortografii w podstawówce. Dzięki piosence „Is this love?” – Komodo.

Konkretne potwierdzenie tego przysłowia znalazłam w dwóch faktach: ten utwór to cover (oryginał nagrał Whitesnake) i należy do współczesnych przebojów.

Zwykle nie lubię coverów i gdybym była artystką wstydziłabym się „puścić w eter” coś, co jest właściwie muzycznym plagiatem, w mniejszym lub większym stopniu. W tym przypadku nie dość, że nie przeszkadza mi praktycznie ściągnięcie całej melodii i tekstu, to na domiar wszystkiego – wolę kopię od oryginału. Brzmi jakoś pogodniej, lżej, prościej. Bardziej pasuje do nieprzesadnie wydumanego tekstu, sprowadzającego się do rozważań, czy stan, w którym znalazł się autor to zwykłe zauroczenie, które łatwo przyszło i łatwo pójdzie, czy może coś poważniejszego i trwalszego.

Co do współczesnych przebojów wiele z nich wydaje się zupełnie niemelodyjnych, pozbawionych charakteru. Mój znajomy określił, że podkład muzyczny w nich brzmi jak „łomot zepsutej pralki”. Tymczasem w tej piosence mi to nie przeszkadza. Słysząc ją, wyobrażam sobie dyskotekę na jakiejś plaży z palemkami, zachodzącym słońcem i tłumem ludzi podskakujących na mięciutkim, cieplutkim piasku, albo popijających kolorowe drinki.

A wy? Co myślicie o tej piosence?

**Is this love

poniedziałek, 27 czerwca 2022

Frozen

 Na ochłodę przy upałach, piosenka o zamarzniętym sercu.

Zawsze lubiłam jej melodię, która brzmi jak tańczące na mocnym wietrze płatki śniegu. Jest tajemnicza, niepokojąca i przenikliwa jak zamieć śnieżna.

Słowa też mówią o mrozie, ale w sercu chłopaka, w którym zakochała się piosenkarka. On jest tak zawzięty w swoim poranieniu, tak zamknięty w swojej skorupce, że praktycznie nie pozwala nikomu się do siebie zbliżyć. Dziewczyna z piosenki chce pomóc mu się otworzyć, ale czy jej się to uda?

*Frozen