wtorek, 27 września 2022

Big, big world

 Jesień się zaczęła i mam z tej okazji piosenkę w jesiennym nastroju.

Jej melodia przypomina mi trochę kapiące kropelki listopadowej mżawki, a w słowach dziewczyna odreagowuje smutek zerwania ze swoim lubym i porównuje swoje emocje do przygnębiającej pogody.

Przy tym próbuje sobie i innym wmówić, że nic wielkiego się nie stało i że otrząśnie się po tym rozstaniu, bo jest już „dużą dziewczynką w wielkim świecie”.

Ta piosenka jest jak jesień – z jednej strony spokojna i trochę smutna, ale jak złote listki, które rozjaśniają szarugę, są w niej pogodniejsze elementy.

Bardzo ją lubię i mam nadzieję, że Wam też się spodoba. 

*Big, big world 


wtorek, 20 września 2022

La luna

Ta piosenka była jednym z przebojów domówek, na które chodziłam z przyjaciółkami, kiedy studiowałyśmy. Jej melodia brzmi egzotycznie, trochę z latynoska, a gdy ją słyszę widzę panie w sukniach do flamenco, tańczące na jakiejś ulicznej fieście. Słowa jednak nie opowiadają o szalonej imprezie gdzieś w madryckim klubie, ale o parze, która zakochała się w sobie nagle, w jakichś romantycznych okolicznościach, ale jak szybko się to uczucie pojawiło, tak prawdopodobnie znikło – przynajmniej w przypadku chłopaka. Dziewczyna nadal za nim tęskni i liczy jeszcze na to, że może kiedyś spotkają się ponownie i może uda im się zacząć od początku. Kto wie? Wszystko się może zdarzyć w ciepłą, księżycową noc… 

**La luna 

wtorek, 13 września 2022

Waiting for a star to fall

Skądś tą piosenkę kojarzę i nie potrafię sobie przypomnieć skąd. Może po prostu jako dzieciak słyszałam ją często w radio, a może przewinęła się w tle jakiejś reklamy, czy filmu? Mniejsza o to zresztą, ważne, że naprawdę jest ładna. 

Tak jak na obrazku, melodia kojarzy mi się z deszczem spadających gwiazd, rytmicznie przebijających się przez naszą atmosferę i śmigających w stronę ziemi.

Słowa opisują uczucia chłopaka wobec dziewczyny, której miłość trudno mu zdobyć. Czasami nawet wątpi, że ona ją odwzajemni, ale mimo wszystko się nie poddaje. 

Dla mnie to naprawdę romantyczny kawałek. Chyba nie miałabym nic przeciwko, gdyby jakiś chłopak stanął pod moim balkonem z gitarą i zaśpiewał mi ja jako miłosną serenadę...